Monika Jezierska: EY, EWOB, FLB wywiad dla Kornblit and Partners
Kornblit Talks
Nie czekaj, aż ktoś cię zaprosi do stołu
Bardzo często bywam jedyną kobietą na spotkaniach. Już dawno do tego przywykłam. Nie stanowi to dla mnie najmniejszego wyzwania. Na przestrzeni dwudziestu lat widzę dużą zmianę w postrzeganiu roli i udziału kobiet w świecie consultingu. Od dawna nie jest on już wyłącznie domeną mężczyzn - podkreśla Monika Jezierska, Partnerka EY, Członkini Zarządu Fundacji Liderek Biznesu i European Women on Boards.

Magdalena Tokaj, Kornblit & Partners: Patrząc na Twoje dotychczasowe dokonania, liczne wyróżnienia oraz na mnóstwo ciekawych inicjatyw, w które jesteś obecnie zaangażowana na myśl nasuwa mi się pytanie: jak efektywnie można zarządzać tak wieloma projektami na kilkudziesięciu rynkach jednocześnie?

Monika Jezierska, Partnerka EY, Europe Central Quality, Risk Management and Delivery Excellence Leader, Członkini Zarządu Fundacji Liderek Biznesu i European Women on Boards: Od zeszłego roku zarządzam projektami w trzydziestu trzech państwach. Niedawno objęłam nadzór nad krajami nordyckimi. Łączę też codzienne obowiązki z aktywnością w Fundacji Liderek Biznesu. To dla mnie źródło dodatkowej satysfakcji. Podobnie jak praca na uczelni, która daje nie tylko możliwość zderzenia wiedzy praktycznej z teorią, ale też nabierania rzadkiej umiejętności mówienia przystępnie o rzeczach czasem naprawdę skomplikowanych. Bardzo lubię prowadzić zajęcia ze studentami, tym bardziej że w zeszłym roku otrzymałam od nich na zachętę wyróżnienie dla najlepszego wykładowcy.

MT: I powiesz mi, że Twoja doba też ma 24 godziny?

Monika Jezierska: Ma aż 24 godziny. Przy dobrej organizacji pracy, asertywnym stawianiu granic i ustalaniu priorytetów doba to wystarczająco dużo czasu, także aby zadbać o siebie. Zawsze znajduję czas, żeby iść na basen, poruszać się, porozciągać i regularnie przeznaczać minimum siedem godzin na sen.

MT: Gdybyś miała dziś jeszcze raz wybrać ścieżkę zawodową to czy finanse znów byłyby Twoim wyborem?

Monika Jezierska: Byłam od zawsze dobra z matematyki. Marzyłam o pracy w GUS-ie i robieniu badań. Myślałam kiedyś też o architekturze. Ale od zawsze wiedziałam, co chcę w życiu robić. Bardzo wcześnie spotykałam na swojej drodze właściwych ludzi. Podczas studiów magisterskich na SGH zgłosiłam się na praktyki do Andersena. Miałam raptem 21 lat. W piątek byłam na rozmowie, a w poniedziałek zaczęłam pracę. Jako najmłodsza praktykantka. W międzyczasie skończyłam drugi kierunek studiów i podjęłam studia doktoranckie. Dysertację napisałam z modeli ryzyka. Po dwudziestu latach praktyki zawodowej w zarządzaniu ryzykiem powiem wprost: nadal mnie to pasjonuje. Zatem nic bym tego nie zmieniła. Czy zrobiłabym coś inaczej? Tak. Trochę mniej bym od siebie wymagała. Pracowałam wtedy na pełny etat w consultingu i studiowałam dwa kierunki. Dziś dałabym sobie więcej luzu.

MT: Co było najtrudniejsze – albo paradoksalnie najłatwiejsze – przy wejściu do tego dość hermetycznego i męskiego środowiska w consultingu?

Monika Jezierska: Zdecydowanie najtrudniej było mi nauczyć się mówić o swoich osiągnieciach. Jako kobiety mamy tendencję do czekania na bycie wyróżnioną. Nie chcę trywializować, ale syndrom księżniczki w wieży jest trochę o tym. Warto pokazać, co się robi. Nie warto czekać na to, aż ktoś nas zaprosi do stołu. Bardzo często bywam jedyną kobietą na spotkaniach. Już dawno do tego przywykłam. Nie stanowi to dla mnie najmniejszego wyzwania. Na przestrzeni dwudziestu lat widzę dużą zmianę w postrzeganiu roli i udziału kobiet w świecie consultingu. Od dawna nie jest on już wyłącznie domeną mężczyzn.

MT: Miałaś w karierze punkty przełomowe, które zmieniły wszystko?

Monika Jezierska: Na mojej zawodowej drodze zawsze stawały osoby, które były wobec mnie bardzo wymagające. Czasem oznaczało to trudne rozmowy, ale to byli moi mentorzy. Wyciągali mnie ze strefy komfortu i przygotowywali do odegrania kolejnych, ważniejszych ról.

MT: Jak bezboleśnie wejść w nową rolę?

Monika Jezierska: Trzeba oswoić obawy – swoje i innych. Trzeba umiejętnie zarządzać oczekiwaniami i efektywnie się komunikować, poznając mocne i słabe strony nowych współpracowników. Taki buy-in jest bardzo ważny. W szczególności na wyższych stanowiskach. Nikt nie jest przecież alfą i omegą oraz nie posiada jednocześnie zdolności analitycznych, komunikacyjnych i relacyjnych.

MT: Uprawnione jest mówienie o kobiecym i męskim stylu przywództwa?

Monika Jezierska: Kobiety mają mniejszą skłonność do podejmowania ryzyka. Za to statystycznie bardziej skupiają się na relacjach. Znam też kobiety o ekstremalnie dyrektywnym stylu zarządzania. Ale również mężczyzn o bardzo partycypacyjnym stylu przywództwa. Klucz to dopasowanie stylu zarządzania do momentu, w którym znajduje się dana organizacja oraz funkcjonuje zespół. Jeśli firmę pogrąża kryzys i trzeba szybko podejmować decyzje, to sprawdzi się styl dyrektywny.

MT: Wspomniałaś o swoich mentorach. Sama jesteś akredytowaną mentorką. Wyjaśnij proszę czym mentoring na pewno nie jest i w jakim zakresie się nie sprawdzi?

Monika Jezierska: Mentoring to uczciwa rozmowa. Pełna otwartość. Umiejętność słuchania. Bo mentor nie wywiera wpływu, nie doradza, nie dominuje. Wręcz przeciwnie – on towarzyszy zmianie. Nie daje gotowych rozwiązań. Nie powie „zrób to w ten sposób”. Aby mentee się zmienił, musi do tego dojrzeć. Mieliśmy w Fundacji Liderek Biznesu sytuacje, że ktoś przychodził tylko po to, żeby zostać wilkiem z Wall Street. Albo za cel wyznaczał sobie dostać pracę w firmie mentora. To nie ten kierunek.

MT: A propos – gratulacje, dostaliście niedawno Złotą Akredytację EMCC Global ISMCP.

Monika Jezierska: Dziękuję. Jesteśmy z tego bardzo dumni. To najwyższy poziom międzynarodowego uznania.

MT: Dziękuję Ci za rozmowę.

Monika Jezierska, Partnerka EY, Europe Central Quality, Risk Management and Delivery Excellence Leader, Członkini Zarządu Fundacji Liderek Biznesu i European Women on Boards

Monika Jezierska

Jest Partnerką EY, odpowiada za zarządzanie ryzykiem i jakością w EY Consulting w regionie Europe Central (33 kraje: Nordycki, Europa Centralna, Wschodnia, Południowa, Kaukaz i Azja Centralna).

Ma ponad 20-letnie doświadczenie w obszarze zarządzania ryzykiem – specjalizuje się w strategiach zarządzania ryzykiem, wdrażaniu systemów zarządzania ryzykiem, modelowaniu ryzyka, zarządzaniu zgodnością i kontroli. Praktyczne doświadczenia z wdrażania modeli oceny ryzyka i transformacji obszarów ryzyka pogłębia realizując się także jako wykładowa Szkoły Głównej Handlowej (w 2025 roku otrzymała tytuł najlepszego wykładowcy). Uzyskała stopień doktora ekonomii za pracę dotyczącą modeli ryzyka. Ukończyła prestiżowy Program Zaawansowanego Zarządzania (AMP) prowadzony przez IESE Business School przy Uniwersytecie Nawarry, a liczne kursy międzynarodowe (INSEAD, Akademia Psychologii Przywództwa Szkoły Biznesu Politechniki Warszawskiej, Harvard Business Review). Magister Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie na kierunkach finanse i bankowość oraz metody ilościowe w ekonomii (ukończone z wyróżnieniem). Posiada tytuły zawodowe FCCA, PMP. Wykładowca, prelegent na polskich i międzynarodowych konferencjach, autorka wielu komentarzy w prasie branżowej z obszaru zarządzania ryzykiem.

Członkini Zarządu Fundacji Liderek Biznesu oraz European Women on Boards gdzie koncentruje swoje działania na promowaniu różnorodności i partnerstwa w biznesie. Wyróżniona 3 miejscem w Plebiscycie Pulsu Biznesu „100 Kobiet Biznesu 2024.”